Lokacja Lublina z 1317 roku, czyli jak wyglądał Lublin przed 700 laty, cz.I

Osoba znająca choć w umiarkowanym stopniu historię Lublina może przechadzając się jego uliczkami wyobrazić sobie, jak nasze miasto wyglądało przed pięćdziesięciu, stu, czy nawet dwustu laty. Każdy wie mniej-więcej, jak ubierali się wtedy ludzie, jakimi pojazdami się poruszali i może orzec, czy dany budynek w danym roku mógł już istnieć. Próbowaliście sobie jednak wyobrazić, jak wyglądał Lublin w średniowieczu? Domyślamy się, że jego powierzchnia zawężała się do terenów Starego Miasta, ale nie każdy uświadamia sobie na przykład to, że zabudowa miejska była wówczas prawie w całości drewniana. Na początku XIV wieku jedyną kamienną budowlą był kościół św. Michała, czyli dziś już nieistniejąca lubelska fara.

Pod koniec XIII wieku Księstwo Krakowsko–Sandomierskie odgrywało pewną rolę w ogólnoeuropejskiej wymianie handlowej. Spowodowało to bardziej dynamiczny rozwój regionu dzisiejszej Lubelszczyzny, przez który ciągnęły transporty wiozące wszelkie orientalne dobra z włoskich kolonii nad Morzem Czarnym do zachodniej i północnej Europy. Trasa ta wiodła przez Lwów, Włodzimierz, Chełm, Lublin i przekraczała Wisłę w Kazimierzu aby następnie rozwidlić się na szlak wiodący na północ oraz ten zachodni, w kierunku Śląska. To rosnące znaczenie miejscowości spowodowało, że po ukonstytuowaniu istnienia takich miast, jak Opatów, Sandomierz i Zawichost, przyszedł czas na rozpoczęcie procesu lokacyjnego Lublina. Inwestycję tą zaplanowano na Wzgórzu Staromiejskim, gdzie powstał kościół oraz konwent dominikański. Zapewne o takiej lokalizacji zadecydował jej obronny charakter – wzgórze było z trzech stron chronione stromymi zboczami, a przy tym znajdowało się w bezpośrednim sąsiedztwie grodu zlokalizowanego na Wzgórzu Zamkowym oraz Czwartku. Przypuszcza się, że nowo powstająca osada ulokowana pomiędzy dzisiejszą Bramą Grodzką a Rynkiem, otoczona została wałem oraz palisadą. Wytyczono wówczas układ kilku ulic oraz usytuowanie placu, na którym stanął kościół, a przy nim prawdopodobnie siedziba archidiakona. Osią miasta była wówczas ulica Grodzka, a plac przed kościołem pełnił rolę pierwszego rynku, na którym odbywał się handel. Teren zamknięty kończył się od południa ulicą Złotą, a od wschodu Rybną. Usytuowanie grodu na tak zróżnicowanym terenie sprawiło, że działki nie są identyczne, a ulice zbiegają się pod różnymi kątami. Od momentu lokacji na Wzgórzu Staromiejskim zaczął tracić na znaczeniu ośrodek handlowy na Czwartku, który przekształcił się z czasem w osadę skupiającą rzemieślników.

3 DmL_001_1

Ciąg dalszy już za tydzień.

 

Łucja Frejlich-Strug