Miasto do pokonania

Są słowa modne, słowa bieżące, słowa z rozlewnych paplanin donikąd, nachalnie wszechobecne, jakby nieco za często powtarzane, obracane, smakowane, obsmoktane, ozdoby wniosków o dofinansowanie. Jednym z nich jest „przestrzeń” – kładzione gdzie popadnie: przestrzeń tekstu, przestrzeń utworu, przestrzeń miasta, przestrzeń dyskursu. Widzisz nadmodne słowo i chcesz uciekać. Ku przestrzeni. A co jeśli popatrzeć na miasto po prostu, jak na zadanie? Jak na dystans do przejścia lub przejechania, przestrzeń do pokonania, mimo że zaczynasz się już trochę bać tego słowa jak brzydkiego wyrazu.

Przestrzeń rozciąga się we wszechkierunkach, także w górę. Jeśli w górę i nie za wysoko, to w międzywojennym Lublinie zwykle po rachitycznych, rozchwierutanych schodkach. Często przy jednej kamienicy trafiają się schodki: kamienne, ceglane, metalowe, drewniane i oczywiście na różne sposoby kombinowane. Wśród różnorodności materiałów, konstrukcji i technik montażu należało zachować stan stałej czujności, a czasami, gdy schodków brakło, radzić sobie samą tylko zręcznością. Widoczne na zdjęciach schodki o stopniach niepełnych godzą potrzeby właścicieli sklepów i mieszkańców suteren (z franc. souterrain) – mieszkań położonych częściowo poniżej poziomu gruntu, czyli mieszkalnych piwnic. Schodki biegną najczęściej na wprost ich okien, sięgających ledwie nad poziom chodnika. Szczególny punkt widzenia świata, z wstępującymi i zstępującymi stopami klientów sklepików na pierwszym planie.

Schody, schody, schody… za pierwszymi schodkami od lewej i drugimi z prawej – okna suteren, ulica 1 Maja w Lublinie, fragment fotografii, autor nieznany, 1936-1939. APL, AmL (IB), sygn. 3755

 

Życie na poziomie trotuaru, ulica 1 Maja w Lublinie, po prawej okno sutereny, fragment fotografii, autor nieznany, 1938. APL, AmL (IB), sygn. 3770

Można też piąć się wyżej, a wtedy zwykle po drabinie. Lublin przed wojną, jak i dziś przeżywał akcje urzędowo pobudzanych, uciążliwych remontów. Dobre ćwiczenie z nieznośną zmiennością rzeczy w roli głównej. Jeszcze rano tędy szedłeś, po południu poranna trasa już niedrożna. Nic na pamięć. Ciągłe odświeżanie znajomości z miastem.

Lublin drabiniasty, ulica Kozia, fragment fotografii, autor nieznany, 1937. APL, AmL (IB), sygn. 2086

 

Miejski marsz z przeszkodami, ulica Nowa w Lublinie (dziś Lubartowska), fragment fotografii, autor nieznany, 1939. APL, AmL (IB), sygn. 3307

Nie jest do końca jasne, jaką rolę pełniły metalowe koła na elewacjach lubelskich kamienic. Gdyby miały służyć do wiązania koni, to umieszczone są trochę za nisko (i co wtedy z przechodnimi?). Te masywne koła mogły służyć też do wciągania na górę ciężkich przedmiotów, bo zamontowane są w linii bocznych krawędzi balkonów, wtedy jednak trudno zrozumieć, w jaki sposób chroniono bogate architektoniczne dekoracje fasad. Choć na wielu dawnych zdjęciach widać takie okucia na cokołach kamienic, to brak widoków części górnych, np. mocowań dla bloczków.

Kamienica przy ul. Ewangelickiej 6 w Lublinie, na cokole widoczne metalowe kółka, fot. E. Zielińska

Drogę przez miasto można pokonać pieszo. W dwudziestoleciu międzywojennym bywało także, że boso.

Środek lata, środek miasta, w centrum zdjęcia bosonogi mężczyzna w bramie kamienicy przy ul. Krakowskie Przedmieście 49, fragment fotografii, autor nieznany, lipiec 1936. APL, AmL (IB), sygn. 2130

Chodniki tamtego czasu to szkoła uważności. Często także zamiast chodnika przytrafiało się błotne bajoro.

Miasto jako zadanie i wyzwanie. Zabudowująca się ulica Skłodowskiej w Lublinie w latach 30. była jeszcze rzeką błota, fragment fotografii, autor nieznany, 1936. APL, AmL (IB), sygn. 2130

 

Ulica Świętoduska i zmienny opór topografii miasta. Chodzenie, jak to w Lublinie, w dół i pod górę, fragment fotografii, autor nieznany, 1938. APL, AmL (IB), sygn. 5427

 

Dwa podstawowe składniki miasta – ci którzy chodzą i ci, którzy się gapią, nadal działa przekrzywiająca wszystko lekuchno topografia miejsca, fragment fotografii, autor nieznany, 1938. APL, AmL (IB), sygn. 70

Przez miasto chodziło się z teczką, koszykiem, torbą w ręku lub tornistrem, paką albo płachtą na grzbiecie. Światy wiejski i miejski mieszały się ze sobą, pozostając jednak rozpoznawalnymi po kapelusiku, zapasce, jedwabnej pończoszce, kaszkiecie. Na ulicach wystawali – żydowscy tragarze ze swoim znakiem rozpoznawczym – konopnym sznurem owiniętym w pasie.

Omnia mea mecum porto, ul. Świętoduska w Lublinie, fragment fotografii, autor nieznany, 1938. APL, AmL (IB), sygn. 5430

Przez miasto można też jechać uzbroiwszy się w pojazd na kołach. Na fotografiach z tamtego czasu: fury, wózki, rowery, dorożki, samochody i dorożki samochodowe, czyli taksówki. Pełne, drewniane koła wózków równie dobrze pasują do starożytnego Sumeru, jak do ulicy Nowej kilka tysięcy lat później; widać konstrukcja solidna i sprawdzona.

Miasto w ruchu. Na pierwszym planie wózek na drewnianych pełnych kołach, w tle kamienica przy ul. Lubartowskiej 8 w Lublinie, fragment fotografii, autor nieznany, ok. 1938 r. APL, AmL (IB), sygn. 2570

 

Skrzyżowanie ulic Olejnej i Nowej w Lublinie, na pierwszym planie wóz do przewożenia towarów na drewnianych okutych kołach, fragment fotografii, autor nieznany, 1939. APL, AmL (IB), sygn. 3307

Są też dziecięce wózki i wózeczki – propedeutyka podróży i komunikacji.

Chłopiec z wózkiem-zabawką w bramie kamienicy przy ul. Zamojskiej w Lublinie, fragment fotografii, autor nieznany, 1938. APL,AmL (IB), sygn. 5952

 

Dama rowerem po mieście sama, ul. Świętoduska w Lublinie, fragment fotografii, autor nieznany, ok. 1939. APL, AmL (B), sygn. 5423

 

Miasto w pędzie, ul. Lubartowska w Lublinie, fragment fotografii, autor nieznany, ok. 1938 r. APL, AmL (IB), sygn. 495

Pieszo, wozem, saniami, automobilem, rowerem, dorożką – czymkolwiek, byle szybko, między remontem po lewej a błotem po prawej. Zawsze w pędzie za nowym, nim pojmiesz, co dobrego było w starym, od którego uciekasz.

Ewa Zielińska

Użyte skróty

APL      Archiwum Państwowe w Lublinie
AmL     Akta miasta Lublina
IB         seria 10: Inspekcja Budowlana

BIBLIOGRAFIA

Denys M., Lublin między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939, Łódź – Lublin 2013;  Zielińska E., Fotografie z akt Inspekcji Budowlanej, wyd. 2, Lublin 2021.

Skip to content