Od prężnego przedsiębiorstwa, poprzez pralnię „Tęcza” po „koniec gry”. Zarys historii Łaźni Łabęckich

Można powiedzieć, że zbieg ulic Wyszyńskiego, Bernardyńskiej i Zamojskiej należy do ścisłego centrum naszego miasta. Kilka lat temu te nieco zapomniane okolice rozkwitły dzięki starannemu remontowi, jakiemu poddano budynki Seminarium Duchownego oraz rozwojowi, jaki dokonał się w budynkach Browaru Perła, które obecnie przyciągają nie tylko miłośników piwa, ale również kinomanów oraz uczestników licznych festiwali. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż wiedzie tamtędy najkrótsza droga z Centrum na Most Lutosławskiego, bardziej dziś znany jako Most Kultury. Przy skrzyżowaniu trzech wspomnianych ulic leży skwerek, a za nim piętrzy się kupa gruzu zwieńczona murowanym napisem „GAME OVER”. Obecnie zaczyna ją litościwie przesłaniać nowa inwestycja mieszkaniowa, jednak przypadkowy przechodzień może być zdziwiony na widok tak kontrastującego z otoczeniem zjawiska.

Fotografia ze strony projektu “Game Over”

Ta sterta cegieł i żelastwa to dawna pralnia i łaźnia Łabęckich. Zlokalizowana przy ulicy Farbiarskiej 4 neorenesansowa willa była własnością Wacława i Józefy Łabęckich. Już przed I Wojną Światową działała w tym miejscu pralnia należąca do tej rodziny. Po odzyskaniu niepodległości, budynek użytkowany w trakcie wojny przez wojsko, odbudowano. Przedsiębiorstwo szybko się rozwijało i modernizowało. Oprócz pralni bielizny i pralni benzynowej w budynkach działała łaźnia  oraz farbiarnia futer, od której pochodzi obecna nazwa ulicy. Zakład przedsiębiorczej rodziny Łabęckich nie przerwał swojej działalności w trakcie okupacji oraz po zakończeniu wojny, jednak po jakimś czasie został upaństwowiony, co stało się dla niego początkiem końca. Funkcjonował jako Państwowe Przedsiębiorstwo Usług Pralniczych „Tęcza” aż do 1994 roku, kiedy to został definitywnie zamknięty, a jego opuszczony budynek zaczął popadać w ruinę.

12laznia

Zakłady Wacława Łabęckiego przy ul. Farbiarskiej 4.

Łabęccy założyli firmę we własnym budynku mieszkalnym. Dlatego zakład, choć wielokrotnie rozbudowywany i modernizowany, od frontu zachował swój rezydencjonalny charakter. Główny budynek miał trzy skrzydła rozmieszczone na planie litery H, dzięki czemu pomiędzy środkowym skrzydłem a granicą posiadłości znajdowało się dość miejsca na skrawek zieleni oddzielony od ulicy misternie kutym ogrodzeniem. Dziś możemy sobie jedynie wyobrażać, jak wyglądała posiadłość w okresie swojej świetności. Okolice skweru przy łaźni Łabęckich można obejrzeć na zdjęciach oraz planach zamieszczonych na stronie Lubelskiego Archiwum Cyfrowego, a liczne anonse reklamujące usługi kompleksu znajdują się w lubelskiej prasie codziennej okresu dwudziestolecia międzywojennego.

Murowany napis „GAME OVER” wieńczący ruiny zakładu został wykonany w 20 rocznicę jego zamknięcia przez lubelskiego artystę rzeźbiarza Pawła Korbusa działającego przy zlokalizowanej w Centrum Kultury Pracowni Sztuki Zaangażowanej Społecznie „Rewiry”.

Spragnionym bardziej szczegółowych informacji polecamy:

 

Łucja Frejlich-Strug